Zbigniew Zborowski

#80 Recenzja „Głos przeszłości”

#80 Recenzja "Głos przeszłości"

"Głos przeszłości" Zbigniew Zborowski

Recenzja

Wstęp

Powieść „Głos przeszłości” autorstwa Zbigniewa Zborowskiego to jedna z tych historii, które na długo zapadają w pamięć. Akcja rozgrywa się w Warszawie, ale biegnie dwutorowo. Z jednej strony Czytelnik poznaje pewne wydarzenia mające miejsce w 1942 roku na terenie warszawskiego getta. Z drugiej, trafia do współczesnej Warszawy i poznaje jej mroczne strony…

Autor w fabułę wplata wydarzenia odnotowane na kartach historii oraz te, które zrodziły się w jego wyobraźni. Postaci fikcyjne spotykają się z tymi, które istniały naprawdę. Dodatkowo poznajemy bardzo dobrze odwzorowane życie w getcie, gdzie jego mieszkańcy zostali oddzieleni wysokim murem od aryjskiej strony. To historia o konspiracji, miłości, nadziei, a także nieuchwytnym mordercy nazywanym Golemem.

Miłość i konspiracja

Na terenie warszawskiego getta przebywa Jerzy Popławski, który dzięki fałszywym niemieckim dokumentom umiejętnie podszywa się pod niemieckiego arystokratę, który jest doktorem. To tylko przykrywka. Jerzy, pseudonim Jerzyk, działa w podziemiu i w konspiracji AK. Jego celem jest namierzenie pewnego Niemca… Popławski to typowy dandys i kawalerzysta. Dodatkowo jest antysemitą:

„Hitler to śmiertelny wróg, ale problem żydowski rozwiązał po wizjonersku. Nareszcie przestali się panoszyć, głuszyć polską przedsiębiorczość, cisnąć uczciwych ludzi lichwiarskimi kredytami.”

Jerzyk nie znosi lichwy, uważa, że Żydzi sami są sobie winni losu, który ich spotkał. Wszystko zmienia się, gdy Popławski w getcie poznaje piękną Żydówkę  Cylę Bartnicką i jej rodzinę. Owładnięty uczuciem do dziewczyny ciągle myśli, jak wyrwać ją z tego piekła. Jego oczami poznajemy realia panujące w getcie. Ludzie za wszelką cenę próbują przetrwać ten trudny dla nich czas. Jedni się poddają, popadają w nałogi, inni są pełni nadziei, że zła karta od losu jeszcze się odwróci.

Prócz tego, że mieszkańcy getta muszą uważać na nienawidzących ich Niemców, którzy katują ludzi na ulicach, to jeszcze po mrocznych uliczkach getta grasuje nieuchwytny morderca kobiet – Golem. To człowiek lubujący się w zadawaniu cierpienia, wykorzystujący kobiety i kochający widok ich męki:

„Zapłakała. W tym szlochu była bezradność i kapitulacja. Przerażenie. Jego ulubiona potrawa z całego menu umierania.”

Jerzy Popławski postanawia pomóc w poszukiwaniach mordercy. Martwi się, że zagraża on także Cyli. Pomaga ojcu dziewczyny, byłemu przedwojennemu śledczemu, w poszukiwaniach zwyrodnialca. Zaniedbuje tym samym sprawy konspiracji, co pociąga za sobą negatywne skutki. Czy Jerzyk odszuka mordercę? Czy w tych ciężkich dla wszystkich czasach jest miejsce na spełnioną miłość? Przeczytajcie!

Na tropie „czyścicieli kamienic”

Prócz wydarzeń rozgrywających się w czasie trwania II wojny światowej, Czytelnik poznaje także współczesną Warszawę i jej mroczne zakamarki. Piotr Hamer to typowy „zakapior.” Przebywa na warunkowym zwolnieniu i postanawia stać się lepszym człowiekiem. Chce zerwać z przestępczą przeszłością. Nie jest mu łatwo. Sama jego poznaczona bliznami fizjonomia i potężne wytatuowane ciało sprawiają, że dostaje etykietkę przestępcy. Jego postawa wobec ludzi również nie ułatwia kontaktów z nimi. Piotr pracuje w hospicjum, w którym przebywa młoda dziewczyna – Lusia. Powstaje między nimi specyficzna więź, która pewnie w innych okolicznościach nigdy by się nie zrodziła:

„Panienka z dobrego domu, świeżo upieczona studentka medycyny (…) eteryczna blondynka o gracji modelki (…) Inteligentna, dobrze wychowana, z zaplanowaną w najdrobniejszych szczegółach wizją przyszłości. Nigdy by nawet na niego nie spojrzała w swoim poprzednim życiu.”

Lusia ma guza mózgu, który uciska nerw wzrokowy. Przez to dziewczyna nie widzi. Jej rodzina z powodu choroby umieściła ją w hospicjum. Tutaj jedyną osobą, z którą Lusia ma kontakt jest właśnie Piotr. To on pozwała jej zachować resztki normalności, czasem łamie zasady i spełnia zachcianki dziewczyny. Lusia to postać bardzo silna. Wie, że dużo czasu jej już nie zostało na ziemskim padole. Jednak nadal, pomimo cierpienia i strachu, zachowuje pogodę ducha. Pewnego dnia Piotr znajduje pierścionek z inicjałami i datą: 1943. Początkowo postanawia go sprzedać. Wkrótce razem z Lusią rozpoczynają poszukiwania osoby, do której należał. W ten sposób natykają się na mecenasa Drzazgę i jego „czyścicieli kamienic.” Kim oni są i w co przypadkowo uwikłał się Piotr? O tym musicie dowiedzieć się sami. Gdy Lusia i Piotr docierają do właścicielki pierścionka, poznają historię wielkiej miłości, która zrodziła się na terenie warszawskiego getta. Dowiadują się także, o tajemniczym Golemie, który wywoływał strach wśród kobiet.

Wraz z dalszym rozwojem akcji, ze zgrozą odkrywają, że Golem powrócił. Jednak jak to możliwe? Miałby teraz blisko sto lat! Czy to doskonały naśladowca? Jeśli tak, to skąd zna historię Golema mordującego żydowskie kobiety na terenie getta? Czy Piotr w starciu z Golemem wyjdzie z tego obronną ręką? Czy będzie miał na tyle odwagi, by spełnić ostatnie życzenie Lusi? Przeczytajcie!

Podsumowanie

Zbigniew Zborowski "Głos przeszłości"

Powieść „Głos przeszłości” autorstwa Zbigniewa Zborowskiego na długo pozostanie w mojej pamięci. To doskonała, pełna zwrotów akcji, powieść z historią w tle. Autor obrazowo odwzorował realia panujące w warszawskim getcie. Ukazał życie ludzi tam przebywających – ich walkę o przetrwanie, wzajemne wsparcie i nadzieję na lepsze jutro. Jak wiemy z kart historii, to jutro tak naprawdę nie nadeszło. Mamy tutaj dużo konspiracji, obserwujemy zmiany zachodzące w Jerzym Popławskim spowodowane gwałtownym uczuciem do Cyli. Ich losy oparte są na prawdziwej historii innej pary, choć ta prawdziwa miała zupełnie inne zakończenie. Postaci z podziemia również w większości istniały, a część wydarzeń przedstawionych w powieści miała miejsce w rzeczywistości. Fikcyjna postać Golema i tego, co robił na terenie warszawskiego getta, sprawiła, że dostawałam gęsiej skórki.

Bardzo podobała mnie się postać Piotra Hamera. Chłopak nie miał lekko po opuszczeniu więzienia. Cudownie było czytać o jego wewnętrznej walce, by stać się dobrym człowiekiem i nie powrócić do kryminalnej przeszłości. Z kolei Lusia wzbudziła mój wielki podziw. Pomimo nieuchronności tego, co ma się stać, nadal zachowała siłę i szukała radości nawet w chwilach największego cierpienia wywołanego chorobą. Autor doskonale przedstawił nam funkcjonowanie warszawskiego półświatka, w którym też możemy odnaleźć pewne fakty. To doskonała lektura dla wszystkich miłośników kochających wielowątkową akcję. Fabuła jest tu spójna, a dzięki stosowanej przez Autora retrospekcji ciągle coś się dzieje. Książkę czyta się „jednym tchem”.

Jeśli lubicie powieści osadzone w czasach II wojny światowej, chcecie poznać realia panujące w warszawskim getcie, lubicie tajemnice i zbrodnię, chcecie zmierzyć się z nieuchwytnym Golemem, poznać historię wielkiej miłości, to gorąco polecam Wam tę powieść!

Olimpia

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne prace

Czteropalczaści - Marcin Masłowski

Recenzja „Czteropalczaści” Marcin Masłowski | #141 |

Marcin Masłowski
Karuzela - Justyna Balcewicz

Recenzja „Karuzela” Justyna Balcewicz | #140 |

Justyna Balcewicz
Dom, który widział zbyt wiele

Recenzja „Dom, który widział zbyt wiele” Aneta Grabowska | #139 |

Aneta Grabowska
error: