Haruki Murakami

#46 Recenzja „Przygoda z owcą”

#46 Recenzja "Przygoda z owcą"

"Przygoda z owcą" Haruki Murakami

Recenzja

Wstęp

Powieść „Przygoda z owcą” Harukiego Murakamiego była pierwszą moją przygodą z tym autorem. Kilkakrotnie już do niej wracałam. Za każdym razem, gdy ją czytam, uświadamiam sobie, jak doskonałym pisarzem jest ten Japończyk. Pisze niby o przeciętnych zdarzeniach, jego bohaterowie to zwykli ludzie, prowadzący zwykłe, nawet chwilami przyziemne życie. Jednak sposób narracji, obrazowość opisów i absurdalność niektórych wątków, sprawiają, że Haruki Murakami to jeden z moich ulubionych pisarzy. W „Przygodzie z owcą” bohater to zwykły mężczyzna żyjący w Tokio. Jego młodość przypadła na lata sześćdziesiąte i autor przedstawił ich ogólny obraz:

„Żyliśmy wszyscy z dnia na dzień, pijąc tanią whisky, uprawiając nudny seks, wiodąc nieprowadzące do niczego rozmowy i pożyczając sobie nawzajem książki. I tak te niewydarzone lata sześćdziesiąte próbowały dobiec końca i opuścić ze zgrzytem kurtynę.”

Bohater pracuje w firmie reklamowej, którą założył wraz ze swoim przyjacielem. Jednak jest już tą pracą zmęczony, a w zasadzie męczy go alkoholizm przyjaciela: Są różne przyczyny, dla których człowiek zaczyna regularnie pić duże ilości alkoholu. Przyczyny są różne, ale rezultat zwykle taki sam.” Prowadzi on bardzo uporządkowane życie. Po czterech latach małżeństwa opuszcza go żona. Mężczyzna popada w jeszcze większą rutynę. W powieści znajdziemy liczne jego przemyślenia odnoszące się do otaczającej go rzeczywistości:

„Trzy tłuste gołębie siedziały na słupie telegraficznym i gruchały sobie o niczym. A może właśnie gruchały o czymś. Może na przykład bolą je odciski i o tym gruchają.”  

Takich spostrzeżeń czytelnik w powieści znajdzie bardzo wiele. Niektórych to może nudzić, ale mnie niektóre uwagi bohatera skłaniały do refleksji, do trochę innego spojrzenia na to, co mnie otacza.

Modelka uszu

Powieść ukazuje nam człowieka i jego życie. Życie zwykłe i proste. Murakami bardzo często opisuje picie whisky, palenie papierosów, jedzenie. Na pozór może to być męczące, bo jest tych opisów dość dużo, ale w końcu jest to powieść o przeciętnym człowieku. Człowieku, który zdaje sobie sprawę, że wiedzie nudne życie: Wszystko co zdobyłem, było bezwartościowe i wszystko, co osiągnąłem było bez znaczenia. Pozostała jedynie nuda.”  Sytuacja się zmienia, gdy w życiu mężczyzny pojawia się dziewczyna, która jest modelką uszu. Rozpoczyna się bardzo absurdalny wątek powieści. Dziewczyna odsłaniając uszy zmienia się nie do poznania. Ma niesamowitą intuicję i różne przeczucia, które się potwierdzają. Uszy bardzo sugestywnie działają na bohatera. Para prowadzi też dziwne, na skraju surrealizmu, rozmowy. Dziewczyna uważa, że jej partner nie żyje w pełni: „… żyjesz tylko połową siebie (…), a druga połowa leży gdzieś bezczynnie.”

Dziewczyna twierdzi, że jest on niczym klepsydra: „Jest w tobie coś takiego jak w klepsydrze. Kiedy piasek się przesypie, zawsze ktoś przyjdzie i odwróci.” Autor opisuje ich relacje i wspólne, uporządkowane życie. Wszystko się zmienia, gdy bohater otrzymuje wiadomość o propozycji rozmowy o… owcach.

Zadanie

Akcja powieści nabiera tempa, gdy w życiu bohatera zjawia się tajemniczy Sekretarz, jeszcze bardziej tajemniczego Szefa. Żąda on, aby zdjęcie wykorzystane do kampanii reklamowej jednej z firm ubezpieczeniowej zostało usunięte. Dlaczego zdjęcie, które przedstawia stado owiec budzi takie zainteresowanie i niepokój? Fotografię przysłał bohaterowi jego przyjaciel – Szczur, z prośbą, by trafiła do jak największej liczby osób. Tak też się stało, a teraz stanowi to z niewiadomego powodu problem. Tajemniczy mężczyzna stawia bohaterowi ultimatum:

„Jeżeli w ciągu dwóch miesięcy od dzisiaj znajdziesz owcę, zapłacimy ci tyle, ile będziesz chciał. Jeśli nie znajdziesz, będzie koniec z twoją firmą i z tobą.”

W tym momencie bohater rezygnuje z pracy i wraz ze swoją partnerką wyrusza w poszukiwaniu owcy, którą wyróżnia łata w kształcie gwiazdy. To kolejny absurdalny zwrot akcji. Czy ktoś z Was rzuciłby całe dotychczasowe życie i wyruszył w podróż w poszukiwaniu owcy?

Bohaterowie docierają do Sapporo na wyspie Hokkaido. Tam, dziewczyna o niesamowitej intuicji proponuje, by zatrzymali się w Hotelu Pod Delfinem. Tutaj spotykają Owczego Profesora. To ojciec właściciela hotelu, który lata wcześniej odpowiedzialny był za owce i spotkał tą wyjątkową, której teraz bohater poszukuje. Profesor opowiada historię o tym, jak i kiedy owce pojawiły się w Japonii. Wspomina również o legendzie związanej z tajemniczą owcą z gwiazdą na grzbiecie. Podobno dzięki jej obecności człowiek zyskiwał nieśmiertelność. Czy właśnie dlatego bohater otrzymał zadanie jej odnalezienia? W hotelu wisi także fotografia stada owiec, taka sama, jak ta, którą wysłał Szczur. Owczy Profesor doskonale wie, gdzie została ona zrobiona. Dzięki jego wskazówkom, para poszukiwaczy trafia właśnie w to miejsce.

Dwanaście Wodospadów

Dzięki informacjom uzyskanym od Owczego Profesora para trafia do małego miasteczka, które wcześniej było tylko wioską. Dwanaście Wodospadów znajduje się w górzystym i mało dostępnym miejscu. Bohaterowie docierają do domu, obok którego znajduje się polana, na której zrobiono zdjęcie stada owiec, wśród których była ta poszukiwana. Nagle nasz bohater przypomina sobie, że dom należy do ojca Szczura. Mężczyzna ma nadzieję, że spotka tu przyjaciela, którego nie widział od lat. Sam dom robi na nim i dziewczynie wrażenie tajemniczego i opuszczonego:

„Wyglądał jak jakieś wielkie stworzenie, które zestarzało się nie mogąc dobrze wyrazić swoich uczuć. Nie to, że nie wiedziało, jak je wyrazić; nie wiedziało, co wyrazić.” 

Bohaterowie odnieśli wrażenie, że w domu: „Pachniało umarłym czasem.” Postanawiają się w nim zatrzymać i poczekać na powrót Szczura. Mają nadzieję, że dowiedzą się od niego, gdzie jest ta owca, której tak bardzo potrzebuje tajemniczy Szef.

Wkrótce bohatera opuszcza dziewczyna o niesamowitych uszach. Kogo jeszcze mężczyzna spotka w czasie oczekiwania na powrót przyjaciela? Czy Szczur wróci i wyjaśni bohaterowi o co tak naprawdę chodzi z tą owcą? Przeczytajcie, a być może poznacie pewne odpowiedzi!

Podsumowanie

Powieść „Przygoda z owcą” Harukiego Murakamiego to prawdziwa uczta dla miłośników absurdu i dziwacznych wydarzeń. To historia o zwykłym człowieku, którego życie jest tak naprawdę bardzo rutynowe, a przez to nudne. Wszystko się jednak zmienia. Początkowo opisy mogą być nużące. Nie każdy lubi czytać o tym, jak komuś mija dzień i o czynnościach przez niego wykonywanych. Mnie urzekło w tej historii spojrzenie bohatera na otaczającą go rzeczywistość. Czy zastanawialiście się kiedyś, o czym gruchają gołębie? Albo czy będąc w hotelu szukaliście śmieci i włosów na dywanie? Bohater właśnie takie dziwne rzeczy robi, a jego przemyślenia też są bardzo zaskakujące. Niby takie oczywiste, ale jednak możemy znaleźć w nich coś innego, co może nas samych skłonić do zupełnie innego, nowego postrzegania otaczającej nas rzeczywistości.

W całej powieści nie pojawia się żadne imię: „Imię się już zmieniło. Imiona bardzo szybko się zmieniają. Przecież nie znasz nawet swojego imienia.” Przez to wielu czytelników doszukuje się w tej historii wątków autobiograficznych. Myślę, że z pewnością jest tutaj zawarta jakaś prawda o samym autorze. Urzekło mnie podejście bohatera do jego kota. Zresztą Murakami często pisze o kotach, których jestem wielką miłośniczką. To kolejny plus tej historii. Gdy bohater wyrusza w podróż, by odnaleźć tajemniczą owcę, akcja zdecydowanie nabiera tempa. Postacie, które spotyka na swojej drodze są nietuzinkowe. Mało realne i o specyficznym postrzeganiu świata. Bohatera jednak to nie dziwi. Przechodzi nad tym do porządku dziennego i nikogo nie ocenia. Osobiście bardzo lubię takie powieści, w których rzeczywistość miesza się z absurdem. Zakończenie skłania do refleksji. Czy tajemnicza owca naprawdę istnieje? A może to tylko pewna idea, która rodzi się w podatnych na nią umysłach? Przeczytajcie!

Olimpia

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne prace

Świat bez świtu - Radmior Darmiła

Recenzja „Świat bez świtu” | #133 |

Radomił Darmiła
Pieśń słowika - Agata Suchocka

Recenzja „Pieśń słowika” | #132 |

Agata Suchocka
Wiele do stracenia - Marek Marcinowski

Recenzja „Wiele do stracenia” | #131 |

Marek Marcinowski
error: