Guy N. Smith

#36 Recenzja „Dzwon śmierci 2 – Demony”

#36 Recenzja "Dzwon śmierci 2 - Demony"

"Dzwon śmierci 2 - Demony" Guy N. Smith

Recenzja

Wstęp

Horror „Dzwon śmierci 2 – Demony” Guya N. Smitha to kontynuacja „Dzwonu Śmierci.” Autor po dziesięciu latach znów zabiera czytelnika do małej angielskiej wioski Turbury. Ci, którzy przeżyli wydarzenia opisane w poprzedniej części, nadal boją się dźwięku dzwonu. Trzech miejscowych łobuzów i drobnych złodziejaszków postanawia zbadać ruiny posiadłości Caellogy Hall. W dzieciństwie słyszeli o Legendzie o Świątyni Dzwonu Śmierci. Nie wierzą w nią jednak. Sadzą, że została wymyślona przez rodziców, by dzieci nie wałęsały się po zniszczonej posiadłości.

„Tej nocy mieli jednak ważniejsze sprawy na głowie niż Dzwon Śmierci, którym zajęli się tylko dla kawału – taki mały sadystyczny dowcip.”

Chłopcy wieszają odnaleziony dzwon na jedynej zachowanej belce w zrujnowanej kaplicy. Nie zdają sobie sprawy, że bijąc w dzwon, wyzwalają czyste zło. Za ten żart przyjdzie im zapłacić najwyższą cenę. Mieszkańcy wioski znów słyszą bicie dzwonu… To początek szaleństwa i niesamowitych wydarzeń.

Jezioro Turbury

Wioska Turbury ma zniknąć z mapy. Ziemie zostają wyprzedane, a cała dolina ma zostać zalana – na jej miejscu ma powstać jezioro. Mimo strasznych wydarzeń, które miały tu miejsce przed laty, mieszkańcy walczą, o to by, tu zostać. Vicky Manson, dyrektorka szkoły walczy, by nie została ona zamknięta. Tom Williamson, 94 letni najstarszy mieszkaniec wioski, jedyny żyjący z Brygady Kościelnych Schodów, postanawia umrzeć na terenie wioski. Ukrywa się w posiadłości Caellogy Hall. W kaplicy odkrywa wiszący dzwon. Zostaje jego wyznawcą. Ściąga szaleństwo nie tylko na siebie. To on, bijąc w dzwon, wyzwala zło. To przez niego dochodzi do masakry na cmentarzu w czasie przenosin pochowanych tam mieszkańców. Giną ludzie…

Jednak mimo usilnych starań mieszkańców ostatecznie wioska zostaje opuszczona. Garstka ludzi nie zdołała przeciwstawić się biurokracji. Cała dolina zostaje zalana wraz z leżącą w niej wioską. Powstaje Jezioro Turbury. Jednak niektórzy nadal słyszą w głowach bicie dzwonu…

Wioska Widmo

Mieszkająca przy jeziorze Vicky Manson, znana czytelnikowi z pierwszej części, była dyrektorka szkoły, jest przekonana, że przed zalaniem doliny słyszała bicie znienawidzonego dzwonu. Nie daje jej to spokoju. Uważnie obserwuje tych, którzy mieszkają w okolicy jeziora. Kobieta ma złe przeczucia. Gdy znika Gwyn Jones, drwal, który prawdopodobnie utopił się w jeziorze, Vicky jest przekonana, że to wina dzwonu. Co takiego zobaczył Gwyn Jones, że wszedł do jeziora nie potrafiąc pływać? Nikt nie wie, co dzieje się pod powierzchnią wody, jakie moce opanowały ruiny zatopionej wioski? Wkrótce jednego z chłopców mieszkającego obok kobiety, ogarnia szaleństwo. Frankie bestialsko morduje rodziców, a później próbuje zgwałcić dawną nauczycielkę.

Vicky Manson zostaje uratowana przez Adena Darella. Mężczyzna przybył nad jezioro, by je zarybić. Kobieta opowiada mu historię szaleństwa, które wybuchło przed laty w wiosce. Twierdzi, że za wszystko odpowiedzialny jest legendarny dzwon przywieziony z Tybetu. Początkowo mężczyzna jej nie wierzy. Jednak wkrótce woda w jeziorze zaczyna gwałtownie opadać. Ci którzy szukają miejsca przecieku zbiornika są świadkami dziwnych wydarzeń, które rozgrywają się na terenie ruin wioski. Aden jest przerażony, tym czego doświadczył w Wiosce Widmo, która wyłoniła się znów z jeziora. Mężczyzna zaczyna wierzyć w historię Vicky: „Dzwon Śmierci. Boże, on nie tylko zabija! To wcielenie zła – jest inteligentny i przebiegły.” Jezioro wyschło, a dzwon znów zaczyna bić szukając nowych wyznawców. Kto tym razem stanie się jego ofiarą? Przeczytajcie.

Podsumowanie

Horror „Dzwon śmierci 2 – Demony” Guya N. Smitha to kontynuacja „Dzwonu Śmierci.” To historia na jeden wieczór. Jest równie przerażająca jak pierwsza część. Mimo zatopienia wioski, dzwon nie pozwala o sobie zapomnieć. Ludzie zaczynają wierzyć, że ma moc, która wysusza jezioro, by wioska znów mogła leżeć na powierzchni. Dzwon szuka nowych wyznawców. Czy ich znajdzie? Autor obrazowo ukazał masakrę, jaka miała miejsce w czasie przenoszenia cmentarza. Szaleństwo znów dało o sobie znać. Bardzo podobały mnie się sceny opisujące to, co dzieje się pod powierzchnią jeziora. Również obrazowo przedstawiono wydarzenia rozgrywające się, gdy wioska znów znalazła się na powierzchni osuszonej nagle doliny. Nie chciałabym znaleźć się pod wpływem działania Dzwonu Śmierci i stać się jego wyznawcą. Ludzie słyszący w głowach dźwięk dzwonu już nigdy nie będą tacy sami. Szaleństwo wyciśnie na nich swe przerażające piętno.

Jeśli lubicie powieści z dreszczykiem, chcecie poczytać o rodzącym się w ludzkim umyśle szaleństwie, poznać legendę o Dzwonie Śmierci i jego mocach, to jest to horror dla Was. Nie ma tutaj specjalnie bogatej fabuły, ale akcja się zagęszcza i czytelnik znajdzie tu opisy działające na wyobraźnię. Ja po przeczytaniu tych dwóch horrorów zupełnie inaczej postrzegam kościelne dzwony. Zaczęłam się też zastanawiać, czy nasze polskie jeziora nie skrywają dawno zapomnianych sekretów…

Olimpia

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne prace

NIKO Paweł Kolarzyk

Recenzja „NIKO” | #134 |

Paweł Kolarzyk
Świat bez świtu - Radmior Darmiła

Recenzja „Świat bez świtu” | #133 |

Radomił Darmiła
Pieśń słowika - Agata Suchocka

Recenzja „Pieśń słowika” | #132 |

Agata Suchocka
error: