Siri Pettersen

#42 Recenzja „Evna”

#42 Recenzja "Evna"

"Evna" Siri Pettersen

Recenzja

Wstęp

Powieść fantasy „Evna” Siri Pettersen to zwieńczenie cyklu „Krucze pierścienie.” Wątki rozpoczęte w „Dziecku Odyna” i „Zgniliźnie” zostają wyjaśnione. Hirka zna już swoje pochodzenie. Przez krucze pierścienie bohaterka przenosi się z niepojętego dla niej świata ludzi, do przerażającego miejsca, z którego pochodzi. Już na samym początku jest świadkiem zabójstwa. Spotyka grupę umpiri. Zupełnie nie przypomina wyglądem tych, z których rodu się wywodzi. Jest zwykłym człekiem, bez cech rasy umpiri. Wywołuje to pogardę ze strony Skerri, która była bliską osobą Graala – ojca Hirki. Rozpoczyna się trudna dla Hirki podróż przez skuty lodem świat do miasta Gunnungad, gdzie znajdują się siedziby największych rodów zamieszkujących krainę Dreysil. Ze zrujnowanego miasta Nifel, do którego przybyła przedstawicielka rasy martwo urodzonych grupa umpiri, która czekała na przybycie Hirki, musi przedostać się przez śnieg i lód do miasta, gdzie wszyscy czekają na córkę Graala.

Dla Hirki ta podróż jest bardzo trudna. Dziewczyna jest głodna, zmarznięta i w porównaniu z umpiri zbyt słaba. Pomaga jej Kolail. Jednak Skerri zabrania dziewczynie rozmawiania z nim. Jest on naznaczony srebrną kroplą na czole, która oznacza, że zabił jednego ze swoich, a tym samym stał się wyklętym w świecie Dreysil. Jednak Hirka lekceważy ten zakaz i zaprzyjaźnia się z Kolailem.

Dreysil

Hirka znalazła się w świecie swoich przodków. Jest on zupełnie inny niż poznany przez nią świat ludzi oraz krainy Ym, gdzie się wychowywała. To miejsce ponure i mroczne, skute odwiecznym lodem. Gdy dociera do miasta Gunnungad jest na skraju wyczerpania. Wkrótce poznaje swoją rodzinę. Okazuje się, że wywodzi się z domu Modrasme, który przed opuszczeniem świata przez Graala, był jednym ze znaczniejszych rodów w Dreysil. Jednak po wydarzeniach mających miejsce przed wiekami, jej ród nie jest już tak znaczący. Wszyscy chcą odzyskać dawną pozycję i wierzą, że to dzięki Hirce uda się osiągnąć ten cel. Jednak jak słaba dziewczyna może być kluczem do odzyskania dawnej świetności? Nie dość, że nie posiada żadnej cechy umiri, to w dodatku jest wyjątkowo słaba i odżywia się w sposób obrzydliwy dla mieszkańców Gunnungad.

Jej rodzina ujawnia Hirce rodową historię. Dziewczyna poznaje fakty, które sprawiły, że jej ojciec opuścił swój dom. Poznaje historię o Graalu i jego bracie Naiellu.  Dowiaduje się jaki związek istniał pomiędzy mieszkańcami Ym i jej przodkami. Musi też bardzo wiele się nauczyć, by godnie reprezentować dom Modrasme. W tym pomaga jej Oni, która uczy ją języka i obyczajów umpiri. Hirka stopniowo poznaje miejsce, do którego musiała przybyć. Jest to świat mroczny, którym rządzą najsilniejsi. Jest też tutaj kastowość, która bardzo przypomina tą istniejącą w Indiach. Umiri to bardzo dumna rasa, która nie znosi słabości. Hirka odkrywa, że miasto Gunnungad, które znajduje się w głębi krateru otoczonego lodowcem, zostało stworzone dzięki evnie. Jednak w jaki sposób do tego doszło, skoro w tym świecie nie ma zupełnie magii? Czy kiedyś tu była? Hirka musi dobrze przygotować się do misji, jaką ma wypełnić na terenie Ym.

Powrót do Ym

W krainach Ym zapanował nowy porządek. Jeden z przedstawicieli znacznych rodów w Mannfalli – Darkdaggar obalił Radę. Zabił niektórych jej członków. Podstępem wymordował prawie wszystkie Ciemne Cienie. Przerażeni mieszkańcy Mannfalli uciekają do Kruczego Dworu. Muszą zapomnieć o dawnych nieporozumieniach i wzajemnej nienawiści. Teraz czas się zjednoczyć i przygotować do nadciagającej wojny z martwo urodzonymi, która wydaje się nieunikniona. Tymczasem Hirka powraca na ziemie Ym wraz z przedstawicielami znienawidzonej przez ætlingów rasy umpiri. Dziewczyna w końcu czuje evnę, a to doświadczenie jest w powieści dość spektakularnie przedstawione. Bohaterka przeobraża się w kruka – świętego ptaka krainy Ym i dzięki tej metamorfozie daje wszystkim nieograniczony dostęp do evny – mocy, która umożliwia podróże pomiędzy światami. Odnajduje i ratuje swojego ukochanego – Rimego. Razem zastanawiają się, czy dojdzie do kolejnej wojny pomiędzy rasami. Wyjaśnia się historia i przyczyny wojny, która miała miejsce w zamierzchłej przeszłości. Na jaw wychodzą skrzętnie ukrywane tajemnice i zapomniane prawdy…

Jednak czytelnik nie dowie się jak potoczyły się dalsze losy mieszkańców Ym, na których ziemie przybyli żądni posiadania evny umpiri. Wraz z Rimem Hirka dociera do kruczych pierścieni i przenosi się do kolejnego świata. Na tym powieść się kończy, co moim zdaniem jest niedopracowane. Chyba że jest to furtka dla kolejnej części sagi. W sumie Hirka i Rime byli głównymi sprawcami zamętu w Ym oraz zmian jakie nastąpiły w czasie obecności bohaterki w świecie ludzi oraz w krainie Dreysil. Gdy dochodzi do kulminacyjnego momentu opuszczają oni swój świat i wyruszają w nieznane. Nie wiemy, czy do wojny rzeczywiście doszło. A może jednak dzięki evnie dostępnej dla wszystkich, rasy nie rozpoczęły walki? Tego do końca czytelnik się nie dowie.

Podsumowanie

Powieść fantasy „Evna” Siri Petteren to ostatnia część cyklu „Krucze pierścienie.” Moim zdaniem to najlepszy tom serii. Autorka stworzyła rasę umiri zupełnie nie podobną do ludzi i mieszkańców Ym. Na potrzeby powieści wymyśliła również język mieszkańców krainy Dreysil, którego bohaterka z trudem się uczyła. Wraz z Hirką czytelnik poznaje ich życie i zasady, którymi się kierują. To rasa nie znosząca słabości i kompromisów. Ich wygląd budzi przerażenie. Polityka i sposób funkcjonowania są zupełnie inne, od, tych z którymi Hirka miała wcześniej styczność. Sam świat jest stworzony bardzo plastycznie. Jest mroczny i tajemniczy.

Autorka w ostatniej części cyklu wyjaśniła wątki, które pojawiły się w dwóch poprzednich częściach sagi. Czytelnik pozna historię ras i przyczyny wybuchu wojny, do której doszło przed wiekami. Wojny, która zmieniła wygląd i funkcjonowanie wszystkich krain. Historia Graala była zaskakująca. Cykl „Krucze pierścienie” czyta się lekko i przyjemnie. Jest tu bardzo wiele wątków, ciekawe obrazy krain i ras. Bohaterowie są wyraziści i każdy z nich ma swoje sekrety i plany, o których stopniowo czytelnik się dowiaduje. Jednak samo zakończenie trochę mnie rozczarowało. Hirka i Rime ostatecznie opuszczają Ym i przenoszą się do kolejnej krainy. Na tym powieść się kończy. Nie dowiadujemy się, czy doszło do wojny pomiędzy rasami. Czy jest to furtka do kolejnej części sagi?

Olimpia

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podobne prace

Recenzja "Dwa stadiony. Kryminał z duszą" Robert m. Rynkowski

#45 Recenzja „Dwa stadiony. Kryminał z duszą”

Robert M. Rynkowski
Recenzja "Dobry zabójca" Dean Koontz

#44 Recenzja „Dobry zabójca”

Dean Koontz
Recenzja "Kogo śmierć nie sięgnie" Tom 2 Hilary Mantel

#43 Recenzja „Kogo śmierć nie sięgnie” Tom 2

Hilary Mantel
error: